Skoro tej nocy bardziej kocha mnie komputer to może zabiorę się za jakiś luźny, a jednocześnie fantastyczny i soczysty temat? Przybliżę dzisiaj kilku "ulubieńców" ostatnich tygodni / miesięcy.
1. Muzyka - Spokojnie mogę okrzyknąć ją ulubieńcem życia i ulokować pomiędzy jedzeniem a spaniem. Należę do osób, które nie lubią opisywać muzyki, bo uważam, że powinno się ją poczuć i zrozumieć - w moim przypadku tyczy się to głównie kompozycji, tekst (choć równie istotny) zostawiam na drugim planie.
Po wprowadzeniu zapraszam do przesłuchania następujących utworów
Po wprowadzeniu zapraszam do przesłuchania następujących utworów
Curly heads
Zapewne każdy zna lub przynajmniej kojarzy. Album, który jest i prawdopodobnie jeszcze długo będzie moim numerem 1. Bardzo lubię. Za całokształt. Kciuk w górę szczególnie za:
-Burning Down
- M.A.B.
- M.A.B.
-Love Again